Dobry komis, zły komis

Sprzedawca samochodówRynek używanych pojazdów w Polsce jest dość specyficzny i skomplikowany. Od komisów, po prywatnych handlarzy, jest pełen zagrożeń i oszustów, których trzeba się wystrzegać. Wydaje się, że zakup pojazdu z komisu, czyli od przedsiębiorcy, który zawodowo zajmuje się sprzedażą pojazdów jest znacznie bezpieczniejszą formą zakupu. Czy aby na pewno? Spróbujemy zająć się samą specyfiką pracy, wyglądem, lokalizacją komisu samochodowego, aby obiektywnie ocenić, co powinno wzbudzać nasze obawy.

Komis samochodowy w szczerym polu

Lokalizacja przedsiębiorstwa jest dość istotna, należy oczywiście być też wyrozumiałym, ponieważ ceny wynajmu placu przy ruchliwych ulicach są nieraz dziesięciokrotnie wyższe od tych na obrzeżach miasta. Jednak po tego typu prostej i wstępnej informacji, czyli gdzie znajduje się komis możemy ocenić, jak poważnym graczem na rynku jest dany przedsiębiorca. Jeżeli jego samochody mają plac przy głównej ulicy, miejscu, które sugeruje nam, że samo jego utrzymanie nie kosztuje mało, to już na wstępie możemy przyjąć założenie, że mamy do czynienia z poważnym sprzedawcą. Duża reklama, sporo pracowników to również duże plusy, a to ważne, gdy na przykład udajemy się na oględziny pojazdu do miejscowości, której po prostu nie znamy. Odwrotnie, gdy mamy plac pełen pojazdów, umawiamy się ze sprzedającym na konkretną godzinę to warto przyjechać wcześniej. Dlaczego? Wtedy będziemy mieli pewność, że komis działa na okrągło, jest poważnym przedsiębiorstwem, które nie pozwala sobie na przerwy w działalności, gdyż klient może czaić się za rogiem. Sytuacja, którą wyjąłem z doświadczeń z przeszłości, przyjeżdżamy na miejsce nieco wcześniej niż umówiliśmy, a brama od komisu jest zamknięta, nikogo nie ma na miejscu, żadnego pracownika, a obsługuje nas właściciel jest bardzo niepokojąca. Podważa to, czy sprzedający jest w ogóle poważnym przedsiębiorcą. Estetyka utrzymania firmy jest ważna również tutaj, ponieważ nie odwiedzimy restauracji, która jest brudna, świeci pustkami, podobnie jest z komisem, on również swoim wyglądem sugeruje na ile możemy ufać temu co przedstawia ogłoszenie. Sprawdzenie VIN pojazdu w Autoraport.pl w takich przypadkach powinna być pierwszym krokiem, bez rozmów i rozpoczęcia wywiadu na temat pojazdu, który nas interesuje, od razu sprawdzamy jego historię.

Warsztat samochody w sąsiedztwie

Komis samochodowy

Jeżeli w ofercie sprzedającego mamy pełno bezwypadkowych pojazdów, z piękną prezentacją, a częścią tudzież w bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się warsztat samochodowy możemy mieć już pewne podejrzenia, co do autentyczności wyżej wymienionych informacji. Oczywiście naturalne jest, że wielu przedsiębiorców dokonuje napraw, niezbędnych do podwyższenia wartości pojazdu, lecz takie informacje powinien przekazać już na etapie ogłoszenia. Wszelkie próby koloryzowania sprzedawanego samochodu i typowy, znany każdemu tekst „Ja z nim nic nie robiłem, sprzedaje tak jak stoi” po prostu muszą w nas budzić obawy i popchnąć nas do dokładnego prześwietlenia historii pojazdu. Sprawdzenie VIN to metoda na dzisiejszych oszustów, bo mając ten numer możemy dokładnie przejrzeć, co działo się z pojazdem w przeszłości, dzięki takim narzędziom, jak Autoraport.pl. Będziemy mieli pełną dokumentację wypadkową, sprawdzenie w bazach kradzieżowych na całym świecie, oryginalne dane techniczne, ostatnio zarejestrowany przebieg. Tym samym możemy od razu ocenić, czy sprzedający jest poważnym przedsiębiorcą, czy nawet jeden, sprzedany pojazd jest dla niego sukcesem i dużym zyskiem.

Zastój w interesie

Z innych metod warto zwrócić uwagę, czy w komisie, w którym dokonujemy oględzin pojazdu szczególnie przyjrzeć się pełnej ofercie. Jeżeli pojazdy mają poprowadzone kable z prostownika pod maskę, niektóre pojazdy mają mniej powietrza w oponach, zwyczajnie wyglądają na zastane mamy jasny sygnał, że komis nie cieszy się zbyt dużą popularnością w lokalnej społeczności. O ile w okresie zimowym można zrozumieć padające na potęgę akumulatory, o tyle w innej porze roku jest to dziwne. Ważne jest, aby mieć oczy otwarte, dookoła głowy, obserwować dokładnie skąd chcemy nabyć pojazd, aby uchronić się od przykrych niespodzianek i nabyć pojazd z pewnego źródła, a nie od amatora oszusta.

Ocena: 5.0

Komentarze

Natan
Zanim pojadę sprawdzić to wolę wpisać VIN o ile sprzedawca poda na portalach typu autobaza.pl i sprawdzić czy nie miało jakiś dzwonów. A jak komis nie chce podać numeru VIN to od razu można sobie odpuścić wyjazd.