Samochodem po uliczkach Rzymu

Samochodem po uliczkach RzymuRzym wiedzie prym wśród najbardziej zakorkowanych miast w Europie. Nic dziwnego - Wieczne Miasto zamieszkuje prawie 3 miliony ludzi, a statystycznie na każdego mieszkańca przypada po jednym samochodzie. Obraz dopełnia morze skuterów, pojazdy turystów i autokary wycieczkowe, które z trudem przeciskają się wąskimi uliczkami miasta. Kilometrowe korki to nie wszystko, z czym zmagają się kierowcy w Rzymie. O czym musisz pamiętać, zanim siądziesz za kierownicą w najpiękniejszym włoskim mieście?

Włoch za kierownicą

Co cechuje jazdę typowego Włocha? Brawura i nieobliczalność. Jedni przypinają Włochom łatkę złych kierowców. Drudzy doceniają ich geniusz i cóż… trzeba przyznać, że mają w tym sporo racji. Głowa na karku i szybki refleks (plus sporo szczęścia) są konieczne, żeby poradzić sobie na włoskiej drodze. Łamanie ograniczeń prędkości i ignorowanie znaków jest tu na porządku dziennym. Widok kierowcy, który przejeżdża na czerwonym świetle lub skręca w lewo na nakazie prawoskrętu nikogo tu nie dziwi. Sporadycznie ktoś zasygnalizuje zmianę pasa lub wjedzie na pobocze, by wyminąć mały zator.

W odróżnieniu od mieszkańców północnej Europy, Włosi mają mniej konserwatywne podejście do przestrzegania przepisów ruchu drogowego. Traktują je raczej jako wskazówki, którymi - w sprzyjających okolicznościach - nie zawracają sobie głowy. Przeciętny Włoch doskonale wie, jak jeździ się na drodze i nie potrzebuje do tego serii kolorowych znaków. Musisz zdawać sobie z tego sprawę i mieć oczy dookoła głowy. Na włoskiej drodze może wydarzyć się właściwie wszystko. Więcej samowolki doświadczymy na południu kraju, ale mieszkańcy Rzymu nie pozostają daleko w tyle za swoimi braćmi z Neapolu.

Twój przyjaciel klakson

Ciężko wyobrazić sobie Włochy bez klaksonu, którym dudnią rzymskie drogi. Ten sam dźwięk w zależności od sytuacji może spełniać setki różnych funkcji. Mijasz sąsiada, który właśnie wraca z pracy w małym Smarcie? Klakson! Wjeżdżasz w ostry zakręt? Klakson! Ktoś zastawił ci samochód? Nie zapomnij dać upustu irytacji i przeciągle wcisnąć klakson!

Penetrując włoskie miasto, przygotuj się, że na każdym kroku ktoś może cię zdrowo strąbić. Być może nie spodoba mu się tempo twojej jazdy albo właśnie rozpoznał, że kierujesz samochodem z wypożyczalni. Na baczności muszą mieć się również piesi. Ich każde wtargnięcie na jezdnię (nawet to w pełni usprawiedliwione - na przejściu na zielonym świetle) może skończyć się głośnym dźwiękiem trąbki.

Parkowanie level hard

Nie korki i szalona jazda! Parkowanie jest największym wyzwaniem, które czeka na kierowców w Rzymie. Znalezienie wolnego miejsca na parkingu, szczególnie w popularnych turystycznych spotach, jest nie lada gratką. Włosi nauczyli się wykorzystywać wszystkie nietypowe miejsca i każdą, nawet niewielką, wolną lukę. Mało kogo dziwi dziś widok krzywo poustawianych samochodów lub auta porzuconego na przejściu dla pieszych. Adaptacją do "ciasnego" centrum jest także korzystanie z małych Smartów i skuterów, których pełno na ulicach Rzymu. Przed przyjazdem do miasta, sprawdź dokładnie rozmieszczenie stref wyłączonych z ruchu. Wjechanie do centrum historycznego bez odpowiedniego zezwolenia może kosztować cię wysoki mandat.

Kłopoty z parkowaniem odciskają swoje piętno na porysowanej karoserii. Rozejrzyj się i spróbuj wskazać włoskie auto, które w jakiś sposób nie zostało uszkodzone. Samochody w Rzymie noszą znamiona ciasnych ulic - poobijane błotniki, pęknięte lampy czy wgniecenia w drzwiach są tu czymś zupełnie naturalnym. Warto o tym pamiętać i wykupić porządne ubezpieczenie dla pożyczonego auta.

Istnieje milion powodów, dla których warto odwiedzić Rzym. Obserwacja i doświadczenie wyjątkowego stylu jazdy Włochów może być jednym z nich. Dzięki tanim biletom lotniczym wizyta w Wiecznym Mieście jest na wyciągnięcie każdej ręki. Dużą pulę biletów znajdziesz na stronie Sky4Fly (www.sky4fly.net) - wybierz dogodny termin i już dziś zacznij planować swoją przygodę na włoskiej drodze.

Ocena: 5.0